Bitter Fire - Odcinek 3 - Gundam nabiera kształtów

Bitter Fire – Odcinek 3 – Gundam nabiera kształtów

Budowanie Gundama ma swoje tempo. Standardowe modele HG (High Grade 1/144) można złożyć na jednym posiedzeniu. Popołudnie, wieczór, jeden proces wyciszenia i złożenia. Na bardziej zaawansowane modele w tej skali RG (Real Grade 1/144) zwykle czas należy policzyć razy trzy, gdyż posiadają one szkielet wewnętrzny, który wymaga więcej pracy i skupienia. Składany przeze mnie model jest HG, jednak jego budowanie to zupełnie inna historia. Podobnie jak modele w bardziej zaawansowanych wersjach jak PG (Perfect Grade) czy MG (Master Grade).

Wstępnie złożony model Gundam
Wstępnie złożony model Gundam

Cierpliwość budowlańca

Budowanie modelu Gundam tak naprawdę to czas, cierpliwość i zaangażowanie, jakie jesteśmy w stanie poświęcić. Jednocześnie jest to czerpanie z całego, odprężającego procesu. Czasami na raz, innym razem w wielu podejściach.

Wszystko zależy od tego, co robimy. Zwykłe wycięcie elementów z ramek i złożenie ich jest proste. Obrobienie wszystkich pozostałości plastiku tak by nie pozostał żaden ślad po cięciu (numb mark), a nawet zamaskowanie ich wykorzystując farby, dedykowane markery czy w bardzo zaawansowanej wersji rozrobiony w rozpuszczalniku plastik wznosi sam proces budowania na zupełnie inne poziomy. A to dopiero początek drogi, którą obieramy.

Złożenie modelu prosto z pudełka, najczęściej ze standardowo dostarczonymi naklejkami  zawsze daje satysfakcję, a każdy kolejny złożony Gundam to kolejny krok ku coraz lepszym efektom. Często po złożeniu modelu zostają w ramkach dodatkowe elementy, od innych wersji maszyny, albo alternatywne elementy dla tych użytych. Często można je wykorzystać, dozbrajając Gundama, zmieniając fragmenty pancerza czy powymieniać elementy pomiędzy innymi maszynami. Podobnie można użyć innego oklejenia naklejek. Panuje tu pełna dowolność. Jednak w pewnym momencie i to już nie wystarcza.

Klejenie czuba na głowie
Klejenie czuba na głowie

Z farbą i taranem

Dlatego w końcu i ja sięgnąłem po farby i mimo wielu błędów, wyważania otwartych drzwi i przejrzenia wielu dostępnych tutoriali złożyłem moją Carta Graze Ritter w pomarańczowym kolorze. Na tym etapie pozwoliło to wyeliminować i zamaskować pewne niedoskonałości oraz pozwoliło rozłożyć akcenty na czarne elementy w taki sposób, aby jak najlepiej podkreślały całość (jeszcze kilku brakuje, jak elementów z folii). Poza tymi dwoma kolorami obecne są jeszcze szare elementy, jednak kontrast pomiędzy czernią a pomarańczem powoduje, że są one niezauważalne. Już podczas składania wiedziałem, że wybrane kolory są dobrym połączeniem, a zbudowany korpus w pierwszym kroku, tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu.

Pojawiły się małe problemy podczas klejenia elementów głowy, co wymagało rozebrania jej całości i ponownego złożenia, a także kilku modyfikacji. Znajdujące się we wnętrzu oko otrzymało zamiast standardowej, szarej oprawy prosty element wykonany z elementu pomarańczowej, przeźroczystej ramki z innego modelu, podobnie jak pierwotnie żółte naklejki zostały zastąpione tym samym plastikiem na dolnej części hełmu. Efekt o wiele lepszy od zamierzonego.

Podobnie jak z gotowym już pióropuszem na hełmie. Musiał być wielki i epicki, a nawet przegięty. Nie taki jak w standardowym modelu, nie jak w Tallgeese czy podwójne skrzydełka jak Grimgreide, czy nawet Banshee Norn. Musiał być taki, żebym poczuł, ze to jest to. No i jest. Taka wizja artystyczna (miał być większy, ale nie przesadzajmy).

Ostateczny projekt skrzydła i pierwszy wycięty element
Ostateczny projekt skrzydła i pierwszy wycięty element
Mocowanie na skrzydła z elementów pozostałych po innych modelach Gundam
Mocowanie na skrzydła z elementów pozostałych po innych modelach Gundam

Skrzydła, w końcu…

Poza tym znowu zmieniłem projekt skrzydeł. Chyba już z dwudziesty raz. Tym razem ostatni. Od początku planowałem zrobić mocowanie do nich z elementów pozostałych z innych modeli, co udało się idealnie spasować. Dopiero przyczepienie ich do modelu spowodowało, ze przyjrzałem się im jeszcze raz, nakreśliłem nową linię, potem wykopałem z pudełka dwa dodatkowe GN Drive, jednostki napędowe z serii Mobile Suit Gundam 00, które się na nich znajdą. Maszyna musi mieć moc.

Budowa idzie do przodu, małymi krokami, ale każdy z nich jest bardzo zadowalający. Oczywiście, robię błędy, oczywiście uczę się nowych rzeczy, ale nie zważam na problemy i idę dalej. Jestem zadowolony z mojej pracy, a wiem, że będą kolejne projekty. Mocno zatrybiło to u mnie.

Sakora

Bitter Fire – Odcinek 1 😀

Bitter Fire – Odcinek 2 😀